szkarłatną jak bezcenny rubin.

– Jasne – wycedziła przez zęby z wyraźnym niedowierzaniem i zaprowadziła Maren do
Żebyś wiedziała, pomyślał Bentz i znużonym gestem sięgnął po komórkę, ciągle
firanki. Szampan chłodzi się w kubełku na stoliku obok łóżka, a James i Jennifer tarzają się w
– Co?
mu szklankę z whisky i lodem oraz puszkę piwa korzennego. – Sam sobie zmieszaj.
Kluczem rozciął kopertę i ostrożnie wyjął zawartość. Pojedynczy arkusik i trzy zdjęcia.
egocentryczna i próżna, ale w głębi duszy była też bardzo dobra. I na swój dziwaczny sposób
O1ivia wyszła spod prysznica, owinęła się ręcznikiem. Para zasnuła mgłą lustro w
Figueroa.
– Odbierze cię policjantka, Sherry Petrocelli – ciągnął Bentz. – Znajoma Hayesa.
– Oboje wiemy dużo różnych rzeczy.
przeszklonej fasadzie wieżowca. Nieco dalej widniała wieża katedry; hiszpańska architektura
nieżyjąca żona Bentza, tu, w Los Angeles.
Doganiał ją, ale nadal dzieliła ich cała przecznica.

nie było tu nietoperzy! Nie ujrzała jednak żadnego.

że to kobieta, choć trudno mieć pewność przy nagraniu tak niskiej jakości.
– Ekshumacji? Boże drogi, coraz lepiej – jęknął Hayes. ale nie protestował więcej, dopił
192

Zadzwonił telefon. Hayes dał Bentzowi znak, by poczekał, podniósł słuchawkę.

- Zgadzam się z panem.
lokaje powinni ją obezwładnić i posłać po mnie, tak bym mógł niezwłocznie zabrać ją do
- Nie. Do tej pory ryzykowałam tylko własne życie, ale teraz... nie dam rady.

Morderczyni zmrużyła oczy i spojrzała na O1ivię.

wierzchem dłoni po jej twarzy.
- No, Alec, stary druhu, co powiesz na tę czarnulkę? - Fort spojrzał na niego spod oka.
tacy natarczywi! Z przerażeniem uświadomiła sobie, że lord Alec Knight, podobnie jak jego