uciekała.

- Niestety, nie mogę powiedzieć. Panna Gallant nakłoniła mnie, żebym był uprzejmy.
podjazdu. Pół setki okien wychodziło na ulicę, od wschodu znajdował się nieduży ogród, po
- Tak.
- Aha. Za stary. Zbyt doświadczony. Gramy w innych drużynach, moja panno.
pani zauważyła, przekonałem pannę Gallant, żeby została w Londynie jeszcze przez kilka
- A jednak mi o niej nie powiedziałeś. - Zniżyła głos.
W to nie wątpił. Wiele razy miał do czynienia z wpływowymi ludźmi i wiedział, jak potrafią być bezwzględni.
- Milordzie? Słyszał pan o Akademii Panny Grenville?
Alexandra zmrużyła oczy. Na jej policzki wypełzł rumieniec.
Gloria zasalutowała z udaną powagą.
Przyspieszył ruchy i po chwili oboje zastygli w bezruchu. Czas się zatrzymał, słychać było tylko pospieszne oddechy. Bryce drżał z emocji. W świetle księżyca rozjaśniającym mrok ekskluzywnego pokoju dostrzegł uśmiech na twarzy Klary. Leżała wtulona w niego, jakby się znali całe życie, a nie kilka godzin. Westchnął, zsunął się z niej, a potem przyciągnął ją do siebie. Wtedy zadzwonił telefon komórkowy.
Wicehrabia wstał.
— Czyż nie są świeże i śliczne? — zawołałem z entuzjazmem człowieka, który dopiero co się wydostał z mgły nad Baker Street.
celowo.

włosów, wsunęła stopy w klapki na obcasie i weszła przez taras do ogrodu zimowego, minęła

- Okrutnik.
Po chwili chłopiec, co prawda chwiejnie, ale stał już na nogach.
na scenie. Miała wtedy odczucie, że oglądający ją mężczyźni patrzą na kogoś innego, na inną osobę. Mówiła też Santosowi, że faceci, którzy przychodzą do klubu, chcą, żeby wyglądała tandetnie. Jak dziwka. To ich kręciło.

Virgilem Rettingiem?

Nie poddawaj się! Nie wolno!
Wymeldował się, pojechał na lotnisko LAX, tkwił w korku. Wydawało mu się, że czas się
Przecież nie stroiłby jej tak, gdyby chciał ją zabić. Gdyby pragnął jej śmierci, byłaby już

- Jeszcze raz spróbujesz się z nią zobaczyć, a postaram się, żebyś trafił za kratki.

W ułamku sekundy deszcz przerodził się w oberwanie chmury.
– Mieszka w Encino – ciągnął Montoya. – Przekazałem wszystkie informacje Hayesowi,
– Ciekawe, co porabia twój mąż, O1ivio. Czy już się domyślił, że zaginęłaś? – Ta myśl